Logowanie

Kurs Trenera

Paco Power

Karolina Michalczuk

Licznik Odwiedzin

Dzisiaj:164
Wczoraj:1209
W tygodniu:6459
W miesiącu:28475
Ogólnie:3513455

Kto jest online

3
Online

sobota, 23, marzec 2019 02:59

Produkty na Allegro

Nasz kanał filmowy

KS PACO

GH Twierdza Zamość

PACO Warszawa

Taniesuple.org

PACOPOWER

Promowane produkty

PACO POWER Multi-Vitamin

PACO POWER Multi-Vitamin

Karta Dużej Rodziny

Lubelska Karta Seniora





 Zapraszam do przeczytania bardzo ciekawego tekstu, który podsumowuje minione Debiuty w Kulturystyce i Fitness w Ostrowi Mazowieckiej. Obszerny tekst napisał Andrzej Michalak - wiceprezes PZKFiTS...

„DEBIUTY PZKFiTS 2014” – IMPREZA NA WIELKĄ SKALĘ !

Tego nikt nie mógł przewidzieć: tegoroczne „Debiuty” zgromadziły na starcie 280
zawodników i zawodniczek, a więc prawie dwa razy tyle niż w roku ubiegłym (144),
który też był rekordowy. Nic więc dziwnego, że sala pękała w szwach, sprzedano
ponad 1200 biletów, wszystkie miejsca siedzące, nawet na najwyższej trybunie, były
zajęte a „morze” głów osób stojących okalało scenę po bokach. Wielkie
pomieszczenie rozgrzewki okazało się i tak za ciasne, ale nad tym trudno
zapanować, bo zawodnicy przyjeżdżają indywidualnie i każdy chce mieć swego
opiekuna do pomocy.


Zawody przebiegały szybko i sprawnie, a i tak skończyły się o… 23:00. Z
pewnością kolejne „Debiuty” będą już imprezą dwudniową, rozgrywaną w sobotę po
południu i w niedzielę. Ten spontaniczny, ogromny napływ nowych talentów do
sportów sylwetkowych może tylko cieszyć. Największą furorę robią najnowsze
konkurencje w ofercie IFBB: bikini fitness kobiet i męska sylwetka. Dziwi zupełny
brak chętnych do startu w kobiecej sylwetce, która zastąpiła dawną kulturystykę
kobiet, chociaż kilka pań z fitness sylwetkowego mogłoby już pokusić się o start w
sylwetce.
Absolutnym przebojem była męska sylwetka, która zgromadziła na starcie 80
zawodników i dobrze, że w ostatniej chwili udało się podzielić ją na dwie kategorie,
ale i tak pierwszy raz w historii polskich sportów sylwetkowych rozgrywano kategorie
po 40 zawodników. Tutaj obaj zwycięzcy: Mariusz Janucik i Dawid Bukiel
zaprezentowali się wspaniale i mają wszelkie szanse iść w ślady ubiegłorocznego
tryumfatora „Debiutów”, Mariusza Czerniewicza, który na przestrzeni roku zdołał
zostać mistrzem Polski, wicemistrzem świata i uzyskać, jako drugi Polak, licencję
zawodowego zawodnika Pro League. Teraz Robert Piotrkowicz będzie miał już
towarzysza w wyjazdach na zagraniczne turnieje. Mariusz był obecny na sali i
wręczał nagrody dla zwycięzców tych kategorii, życząc im podobnych sukcesów,
jakie stały się jego udziałem.
Bikini fitness zgromadziło 55 zawodniczek, które całkiem dobrze wypadły w
trudnym dla debiutantek „T-walkingu”, ale w zwrotach jest jeszcze wiele do
poprawienia. Oba tytuły wywalczyły Wrocławianki: Alina Szatanik i Julia Fusiecka,
które stoczyły niesłychanie zacięty pojedynek w open, zakończony wynikiem 7:8 dla
Szatanik. Nagrody wręczała była wicemistrzyni Europy w fitness sylwetkowym,
Patrycja Kozyra, która chwilowo nie startuje ze względu na macierzyństwo, ale jest
bardzo aktywna jako trenerka i działaczka. Przygotowała na „Debiuty”, łącznie z tymi
dwiema mistrzyniami, aż 12 osób.
Trudniejsze w przygotowaniach fitness sylwetkowe zachęciło do startu 23
zawodniczki. Kolejny tytuł dla Wrocławia wywalczyła Katarzyna Bajaczyk, ale w open
uległa zawodniczce z Chełma, Dianie Dudziak, która miała pełniejsze i twardsze
umięśnienie.
Na start w kulturystyce klasycznej zdecydowało się 48 zawodników. Tutaj
poziom był bardzo wysoki i sądzę, że wielu z nich „namiesza” na Mistrzostwach
Polski. Najniższą kategorię zdominował Adam Starzyk. Wysokiej klasy, głęboko
poreparowane umięśnienie (uda!) zagwarantowało mu zwycięstwo we wszystkich
rundach (w dwóch – jednogłośne!). Pierwsza dwójka z kategorii średniej: Łukasz
Ogórek i Marek Pawlak to zawodnicy o świetnych predyspozycjach i już w wysokiej
formie. Cala pierwsza trójka w kategorii +180 cm: Marek Ledwochowski, Grzegorz Młynarczyk i Krzysztof Świst, prezentowała się super. Wygrał najwyższy (188 cm),
ale bardzo wszechstronnie umięśniony Ledwochowski, chociaż w open musiał uznać
wyższość mistrza z najniższej kategorii Adama Starzyka z Janek pod Warszawą. Po
zejściu ze sceny, Starzykowi odśpiewano na zapleczu gromkie „Sto lat !”.
No i wreszcie kulturystyka ekstremalna. Przyjechało 67 zawodników. Tak się
złożyło, że wszyscy mistrzowie wygrali swoje kategorie w dość przekonywujący
sposób, nie przegrywając żadnej rundy i ze sporą przewagą punktową nad
wicemistrzami.
- W kategorii do 70 kg do rywalizacji staje 12 kulturystów. Przewodzi im Marcin
Myśliwiecki z Lublina z masywnie i ładnie umięśnioną górną połową ciała i jeszcze
nie tej klasy nogami. Ale jego pełne mięśnie ramion, barków i klatki piersiowej
wzbudziły wielkie uznanie sędziów. Niektórzy mówili, że to „drugi Marcin Kosel”.
Zadatki są, ale dolna polowa ciała wymaga intensywnej pracy i zharmonizowania z
„górą”.
- W kategorii do 75 kg w szeregu ustawiło się 12 zawodników. Każdy z czołówki:
Hubert Witak, Piotr Styczyński czy Damian Kryszpin, ma coś do poprawienia. Witak –
uda, Styczyński górną połowę ciała, a Kryszpin - wszystko po trochu. Czeka ich więc
jeszcze sporo pracy, aby mogli powalczyć z seniorami.
- W kategorii do 80 kg także 12 zawodników. Cała pierwsza trójka: Paweł Żukowski,
Andrzej Jószkiewicz i Łukasz Banach, to już zawodnicy bardzo dobrze ukształtowani
i wytrenowani. Mają podobne szanse na sukces. Może nawet Banach największe,
ale musi się dorzeźbić i dopracować mięśnie środkowego grzbietu.
- W kategorii do 85 kg na scenę wyszło 10 kulturystów. Wygrał wyższy, ale
prezentujący dobrą formę Mariusz Kamil Przybyła z Andrespola. Masywniej
umięśniony i niższy Tomasz Kierończyk może jednak zrobić szybszą karierę, bo
wielkość mięśni w stosunku do wzrostu ma imponującą. Potrzebuje tylko trochę
popracować nad ich jakością.
- W kategorii do 90 kg wystąpiło tylko 8 zawodników. Najlepsze oceny zebrał
Łukasz Sosiński z Warszawy. To robiąca duże wrażenie, rasowa, kulturystyczna
sylwetka, z wąską talią, masywnymi najszerszymi grzbietu i ładnie zarysowanymi
udami. Chociaż trzej następni zawodnicy też mają szanse na szybki awans.
- W kategorii +90 kg na scenie pojawiło się 13 kulturystów. Ci ciężsi, ważący
powyżej 100 kg, nie byli najostrzej dorzeźbieni i musieli uznać wyższość lżejszych
zawodników w wysokiej formie startowej. Zdecydowanym zwycięzcą został Krzysztof
Piekarz (93,5 kg) z Grodziska Mazowieckiego. Wąziutka talia i idealnie
poseparowane uda były jego kartami atutowymi. Potrzebuje jednak wyraźnej
rozbudowy ogólnej masy mięśniowej. Od tej strony najlepiej prezentował się Bartosz
Janiszewski (93,3 kg) i chyba on ma największe szanse na szybki awans, jeśli trochę
„podostrzy” definicję. Wydaje się, że mógłby być sklasyfikowany wyżej niż na 5
miejscu.
Rywalizacja w open była – niepodziewanie – całkiem „spokojna”.
Jednogłośnym zwycięzcą został Krzysztof Piekarz, a w gronie osób wręczających
nagrody znalazł się najlepszy polski kulturysta wszech czasów Robert Piotrkowicz,
który szykuje się do wiosennych startów na zawodowych turniejach (Arnold Classic
Brazil w Rio de Janeiro, 26 kwietnia). Łukasz Sosiński zajął pewnie drugie miejsce, a
kolejna dwójka zawodników: Mariusz Kamil Przybyła i Marcin Myśliwiecki stoczyła
bardzo wyrównany pojedynek o 3 miejsce, które ostatecznie wywalczył Przybyła,
uzyskując 1-punktową przewagę nad Myśliwieckim.
I jeszcze sprawa programów dowolnych i indywidualnych prezentacji w bikini
fitness i fitness sylwetkowym. Wszystkie finalistki pokazały, że poważnie i starannie przygotowywały się do tych elementów występu. To bardzo dobrze świadczy o ich
zrozumieniu i podejściu do swoich dyscyplin. Największe wrażenie w bikini fitness
zrobiła w swoim „T-walkingu” Julia Fusiecka: elegancja ruchów, wyczucie rytmu,
gesty, mimika, gra ciałem plus komunikatywność, kobiecość, urok osobisty i
kokieteria. To już klasa światowa. Z pewnością te wrodzone talenty i umiejętność
prezentowania się na scenie będą jej bardzo mocnym atutem w rywalizacji na
Mistrzostwach Polski, a kto wie… może i dalej.
Ciekawie wypadła też Pamela Stefanowicz: szybkie, energiczne, sprężyste
ruchy i gesty robiły wrażenie, ale chód był jeszcze zbyt „niespokojny” i to warto
doszlifować. Elegancją ruchów i urokiem osobistym potrafiła zaciekawić Klaudia
Suchożebrska i jeśli uda jej się trochę poprawić jakość ciała, też zrobi szybkie
postępy.
W fitness sylwetkowym bardzo korzystne wrażenie zrobiła swoim
„spacerowaniem” po scenie Kaja Rybicka, idealnie celebrując swój chód i umiejętnie
„sprzedając” swoje wdzięki i piękno sylwetki.
Ostatnimi czasy trochę podupadły programy dowolne u kulturystów. Ale na
„Debiutach” zobaczyliśmy kilka ciekawych choreograficznie rozwiązań i atrakcyjnych
wykonań. Największe wrażenie zrobił swoim występem Piotr Łada w kategorii +90
kg. Kulturyści nie mają aż takiej swobody prezentacji jak fitneski, gdyż muszą
wykonywać w programie pozy obowiązkowe oraz inne, swoje ulubione. Cała sztuka
polega na eleganckich przejściach między tymi pozami, wykonywaniu ich w rytm
podkładu muzycznego i z pewną swobodą, a nie z zaciśniętymi zębami i
zmarszczonymi brwiami. I wielu tegorocznych debiutantów wzięło to sobie do serca i
wykonywało swoje programy z klasą.
Zawody otwierała Wiceburmistrz Ostrowi, Pani Danuta Janusz, w towarzystwie
Dyrektora MOSiR-u, Pana Waldemara Konarzewskiego. Wieloletni główny sponsor
„Debiutów”, Pan Tadeusz Zarębski, właściciel firmy odżywkowej „Fitness Authority”,
został uhonorowany specjalną nagrodą za wspieranie imprezy i startujących na niej
młodych talentów. To bardzo cenne wsparcie.

Komentarze   

#4 tona_żelastwa_na _klate 2014-03-28 16:32
warto się czegoś nowego dowiedzieć , sam wyciągnęłem kilka wniosków
#3 Khan 2014-03-28 11:52
W następnym roku spróbuję się wybrać i pokibicować :)
#2 Adam1 2014-03-28 11:23
Ciekawe jak to będzie wyglądało za rok ?????
#1 BORAT 2014-03-28 11:03
:-) Zawodnicy dopisali

Zaloguj się, by móc komentować

Nasz Sklep on-line



 









Partnerzy





Zadanie w zakresie szkolenia sportowego realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin























 















OFERTA WYNAJMU

Gościmy

Odwiedza nas 271 gości oraz 0 użytkowników.

Dawne Kino

Paco Zana 72

Spot PACO

Spot sklepu PACO

Kluby Sportowe PACO