Logowanie

Paco Power

Karolina Michalczuk

Licznik Odwiedzin

Dzisiaj:279
Wczoraj:1336
W tygodniu:7315
W miesiącu:24454
Ogólnie:2910843

Kto jest online

4
Online

sobota, 18, listopad 2017 06:54

Produkty na Allegro

Nasz kanał filmowy

Promowane produkty

PACO POWER Multi-Vitamin

PACO POWER Multi-Vitamin

Karta Dużej Rodziny

Lubelska Karta Seniora





Po raz kolejny, w Polsce mogliśmy na żywo oglądać niesamowite pojedynki z udziałem mistrzów światowego formatu. Przy armwrestlingowym stole, podczas "Gali Armwrestlingu Zawodowego" 21 maja 2005 roku w Starogardzie Gdańskim spotkały się takie gwiazdy siłowania na ręce jak: Zbigniew Chmielewski z Polski, August Smisl z Niemiec, Dursun Onder z Turcji, Evgieni Litovcev z Ukrainy, Alexey Semerenko z Ukrainy czy Alexey Voevoda z Rosji. To właśnie Ci sportowcy byli głównymi bohaterami, każdorazowo w sześciorundowych starciach międzynarodowego, zawodowego siłowania na ręce.


Miejska hala sportowo - widowiskowa w Starogardzie Gdańskim. Start godz. 19.00. przygaszone światła, odpowiednia muzyka. Kilkuset kibiców w napięciu czeka na wyjście pierwszej pary zawodników. Tak pokrótce można opisać początek ekscytującej, kolejnej sportowej gali zawodowego siłowania na ręce.

W pierwszym starciu spotkało się dwóch odwiecznych rywali: Artur Olbryś z Braniewa i Konrad Krawczuk z Gdyni. Dla obu tych zawodników był to debiut na zawodowym ringu. Już pierwsza runda pokazała nam faworyta tego sześciorundowego starcia na rękę prawą. Artur Olbryś okazał się być lepiej przygotowanym zawodnikiem. Zarówno Kondrad jak i Artur mieli dwumiesięczną przerwę od polskich ligowych pojedynków. Był więc czas na regenerację siły i lepsze przygotowanie się do tej właśnie walki. W rezultacie lepszym okazał się zawodnik z Braniewa, wygrywając całe starcia z wynikiem 5:1.

Drugi pojedynek gali to pojedynek prawdziwych mistrzów. Przy stole, w sześciorundowym pojedynku na rękę prawą spotkali się Evgieni Litovcev z Ukrainy oraz August Smisl z Niemiec. Tutaj niezwyciężonym okazał się jednak zawodnik z Niemiec. Było widać, że Evgieni zdecydowanie lepiej czuje się na rękę lewą. W prawej ma zerwane mięśnie przyczepu łokciowego. Jeżeli jego przeciwnik jest bardzo silny, to jego sukces jest możliwy tylko i wyłącznie po nawiązaniu walki górą. A walczyć górą z Niemcem było bardzo trudno. Dodatkowo Niemiec był dużo cięższy od swojego przeciwnika. Evgieni kilka razy przytrzymał swojego rywala. Jednak wynik końcowy 6:0 dla Niemca.

Pojedynek trzeci, to pojedynek naszego rodaka - Zbigniewa Chmielewskiego z reprezentantem Turcji - Dursunem Onderem. Niestety Polak znów pechowo zakończył swój zawodowy, sześciorundowy pojedynek na prawą rękę. Była to jego piąta przegrana, zawodowa walka. Jednak ten pojedynek od samego początku nie rokowała sukcesu dla Zbyszka. Była bowiem ona z góry narzucona przez promotorów PAL, a zarazem ostatnią walką Zbyszka w kategorii do 78kg. Na dzień dzisiejszy Polak przygotowuje się do walk w kategorii do 86 kg. Podczas tej gali doświadczony zawodnik z Turcji miał sporą przewagę na armwrestlerem z Polski. Dursun za każdym razem startował z wolnej ręki i do samego końca nie było wiadomo jakim stylem będzie walczył każdą rundę. Jest to bowiem zawodnik walczący różnymi stylami. Przy tym jest bardzo szybki i ma szybką reakcję. Sił jednak wystarczało mu tylko na pierwsze cztery rundy. Dwie ostatnie należały do Zbyszka. Końcowy wynik 4:2 dla Turka.

No i pojedynek ostatni. Pojedynek wieczoru na rękę lewą. Pojedynek pomiędzy Alexeyem Voevodą z Rosji i Alexeyem Semerenko z Ukrainy. Każdy pojedynek, i to nie ważne czy wygrany, czy przegrany z udziałem Alexeya Voevoda cieszy się ogromnym zainteresowaniem, zarówno mediów, jak samych arwmrestlerów i miłośników siłowania na ręce. Podczas sobotniej "Vendetty" Alexey Voevoda nie zawiódł swoich kibiców. W jego przypadku "Vendetta" czyli zemsta była bezlitosna. Po niedawnej przegranej w Olsztynie z Travisem Bagentem z USA tym razem zrehabilitował siły i podczas sześciorundowego starcia na rękę lewą pokonał ukraińskiego zawodnika - Alexeya Semerenko wynikiem 4:2. A jego przegrana z Amerykaninem zmotywowała tylko go do dalszych, ciężkich treningów nad swoją lewą ręką.

"Nigdy nie uważałem się za przegranego i nigdy nie straciłem nadziei" - powiedział Alexey Voevoda po przegranym tytule Mistrza Świata organizacji PAL na rękę lewą w Olsztynie. "Po przegranym pasie mistrzowskim zawzięcie wziąłem się do treningów lewej ręki. Chce ją doprowadzić do poziomu mojej prawej. A z całą pewnością, w najbliższej przyszłości rzucę wyzwanie Travisowi na pojedynek rewanżowy i odbiorę mu tytuł Mistrza Świata".

Pojedynek z Alexeyem Semerenko Voevodzie na pewno przyniósł kolejny, zawodowy sukces sportowy. Jednakże od samego początku Rosjanin nie miał prostego zadania.

"Alexey Semerenko to poważny przeciwnik na moją lewą rękę" - powiedział Voevoda po walce w Starogardzie. "Wiem, że byłem dobrze przygotowany. Brakowało mi tylko dobrać odpowiednią technikę walki oraz poznać słabe strony mojego przeciwnika. Przed samą walką Semerenko zdradził mi, że ma nieco osłabione palce. Po pierwszej wygranej rundzie nie brałem tego pod uwagę. Jednak po drugiej, przegranej rundzie, po walce w paskach sędziowskich zobaczyłem, że jestem słabszy w hak. W tym momencie mój sekundant - Vasili Kuznecov z Rosji podpowiedział mi, że mam walczyć na palce. Jednak spróbowałem jeszcze raz walczyć po swojemu. Niestety z marnym skutkiem". Po trzeciej Rundzie wynik 2:1 dla Semerenki.

"W czwartej rundzie postanowiłem wszystko postawić na jedną kartę" - mówi dalej Voevoda. "Tym razem z pozytywnym skutkiem posłuchałem rad Kuzniecowa. I tak za każdym razem, do samego końca, kiedy mój przeciwnik chciał się rozerwać przytrzymywałem jego nadgarstek mocnym ruchem w bok". Końcowy wynik 4:2 dla Voevody.

"Bardzo potrzebna była mi ta wygrana" - po ochłonięciu powiedział Rosjanin. "Nie ukrywam, że bałem się przegranej. Semerenko to przecież bardzo silny i doświadczony zawodnik. A tryumf w tym starciu podbudował mnie fizycznie i psychicznie. Kolejny, zawodowy pojedynek powinienem jednak stoczyć na rękę prawą. Moja lewa musi trochę odpocząć".

Razem z Rosjaninem tryumf nad Ukraińcem świętowała również licznie zgromadzona publiczność. Po walce Voevoda nie mógł "odgonić" tłumu sympatyków. Jednak od razu, po wygranej Alexeya Voevody nasuwało się jedno podstawowe pytanie: czy Alexey Semerenko naprawdę był wielkim przegranym?

Wszyscy wiedzą, że Alexey Semerenko z Ukrainy jest zawodnikiem, który w błyskawicznym tempie buduje swoją sportową karierę. A jego sześciorundowy pojedynek na rękę lewą z Alexem Voevodom z Rosji był prawdziwym zaszczytem. Nie każdy bowiem może walczyć w bezpośrednim starciu z tym Rosyjskim arcymistrzem. Jednak obaj zawodnicy przyjęli wyzwanie i obaj spotkali się 21 maja br. w hali sportowej w Starogardzie Gdańskim podczas kolejnej, międzynarodowej "Gali Armwrestlingu Zawodowego".

Od samego początku Semerenko miał dość duże szanse na wygraną. Po jego wygranej drugiej i trzeciej rudny było widać, że ten trzydziesto letni zawodnik z Ukrainy jest dumny z tego, że może na równym poziomie rywalizować z Voevodą. Nawet po przegranych, kolejnych rundach stawał do walki jak prawdziwy wojownik. Było widać, że w każdą rundę Semerenko wkładał ogromny wysiłek fizyczny. I pomimo, że końcowy wynik to 4:2 dla Voevody, to i tak Semerenko osiągną niewątpliwie wielki sukces na zawodowej arenie armwrestlingowej.

Dla Semerenki była to druga zawodowa walka armwrestlingowa. Poprzednią na prawą rękę z Tarasem Ivakinem, podczas zeszłorocznej gali na Jarmarku Dominikańskim, wygrał z łatwością. Walką z Voevodą, z cała pewnością zapoczątkował swoją dalszą karierę na zawodowej arenie. Jego następną walkę promotorzy PAL przewidują na lewą rękę z potężnym i silnym Amerykaninem - Christianem Bin.

Jednym słowem "Gala Zawodowa w Starogardzie Gdańskim" była spektakularnym wydarzeniem sportowym. Oprócz niecodziennych, bardzo zaciętych, zawodowych pojedynków mistrzów światowego pokroju licznie zgromadzona publiczność mogła oglądać pokazy Body Show w wykonaniu: Mistrza Polski w kulturystyce Marcina Jabłońskiego, Vice Mistrza Wsch. Niemiec w kulturystyce Wojtka Nadolskiego, Vice Mistrza Polski w tańcu disco Piotra-Daniela Koziarskiego, Mistrzyni Świata IFBB i Mistrzyni Świata i Europy IFF w Kamili Porczyk czy też profesjonalny, niezapomniany pokaz Mistrza Świata w kulturystyce Mariusza Strzelińskiego. Jednak cała "wieczór siłowy" nie odbyłby się bez wsparcia sympatyków siłowania na ręce, takich jak Krzysztof Marszalec (organizator główny), Prezydent i Starosta Powiatowy Starogardu Gdańskiego czy dyrektor Starogardzkiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, bez których z całą pewnością taka gala w Starogardzie Gdańskim byłaby trudna do zrealizowania.

Paweł Podlewski PAL
Więcej informacji: www.armpower.net .

Zaloguj się, by móc komentować

Nasz Sklep on-line



 









Partnerzy





Zadanie w zakresie szkolenia sportowego realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

 























 















OFERTA WYNAJMU

Gościmy

Odwiedza nas 603 gości oraz 0 użytkowników.

Dawne Kino

Paco Zana 72

Spot PACO

Spot sklepu PACO

Kluby Sportowe PACO