Logowanie

Paco Power

Karolina Michalczuk

Licznik Odwiedzin

Dzisiaj:526
Wczoraj:1142
W tygodniu:2931
W miesiącu:18457
Ogólnie:3328151

Kto jest online

10
Online

środa, 17, październik 2018 13:22

Produkty na Allegro

Nasz kanał filmowy

KS PACO

GH Twierdza Zamość

PACO Warszawa

Taniesuple.org

PACOPOWER

Promowane produkty

PACO POWER Multi-Vitamin

PACO POWER Multi-Vitamin

Karta Dużej Rodziny

Lubelska Karta Seniora





To już tradycja, że silna, zwarta i gotowa ekipa PACO Lublin(wraz oczywiście z zawodnikami klubu) przynajmniej dwa lub trzy razy uczestniczy w najbardziej prestiżowych zawodach kulturystycznych w kraju. Były kwietniowe Mistrzostwa Polski w Warszawie, teraz nadszedł czas na Międzynarodowy Puchar Polski w Kulturystyce i Fitness. Czas i miejsce akcji: 14-15.10.2006, Zabrze, Hala MOSiR.

Zabrzański klub Olimp podjął się trudu organizacji imprezy.

Impreza tradycyjnie była dwudniowa, pierwszego dnia odbyły się Mistrzostwa Polski Juniorów i Weteranów w Kulturystyce i Fitness. Jednak z uwagi na obowiązki zawodowe nie udało nam się tego dnia dotrzeć do Zabrza, uczyniliśmy to dopiero dnia następnego by podejrzeć danie główne czyli finały Pucharu Polski. A pierwszego dnia działo się, szczególnie z udziałem naszych zawodników, którzy sporo „namieszali”. Mistrzostwo Polski w kulturystyce młodzików zdobył Piotr Ściegienny z Paco Lublin. W imieniu Piotra bardzo dziękuje za bezinteresowną pomoc jakiej udzielił mu w przygotowaniu się do zawodów Dominik Hałas-serdeczne dzięki i pozdro. Robert Winogrodzki, również nasz podopieczny zajął IV miejsce w kategorii weteranów. Lubelskim akcentem pierwszego dnia zawodów w Zabrzu był Michał Woch z klubu K-1, który w kategorii kulturystyka juniorów zajął III miejsce.

Ale wróćmy już do dnia drugiego czyli Międzynarodowego Pucharu Polski. Po przekroczeniu progów hali, pierwszą rzeczą dającą się odczuć była bardzo niska temperatura panująca wewnątrz. Ostatecznie udało się zaadoptować do warunków, ale nie wiem jak zniosły je zawodniczki i zawodnicy, którzy skąpo odziani muszą prezentować się na scenie. Druga sprawa to mała scena, za mała, zupełnie pasująca raczej do zawodów rangi okręgowej, a nie Pucharu Polski! Dodatkowo scena ta była oddalona dosyć daleko od miejsc siedzących.

Do rozpoczęcia się finałów mieliśmy jeszcze trochę czasu, była to dobra okazja do podejrzenia tego co mają do zaoferowania w swojej ofercie producenci odżywek i odzieży sportowej. Przyznam szczerze, ze zdecydowanie liczyłem, że więcej wystawców będzie się chciało zaprezentować, bo przecież rynek jest dosyć prężny. A tak stoisk było tyle co kot napłakał!. Oczywiście przerwa to również dobra okazja na rozmowy i dyskusje co w branży piszczy…
Można narzekać na niską frekwencje, ale należy powiedzieć, że na trybunach nie znalazł się nikt przypadkowy – sami pasjonaci i fanatycy „żelastwa”. Nie można tu mówić o modzie na kulturystykę czy innej Małyszo- lub Kubicomanii.

Zawody otwarto sprawnie, wszyscy mamy w pamięci gigantyczną obsuwę czasową przy okazji zeszłorocznych zawodów Pucharu Polski. Tym razem wszystko wystartowało o czasie, bez zbędnych poślizgów i opóźnień. Podczas otwarcia zdziwiło mnie nagłe zainteresowanie żelaznym sportem wśród lokalnych oficjeli i dygnitarzy. Czy to prawdziwa miłość do kulturystyki?, czy też skorzystanie z okazji do podkarmienia publiczności kiełbaską wyborczą i łapania punktów przed wyborami?

Zawody rozpoczęto od Fitness gimnastycznego kobiet. Wielka szkoda, że do startu zgłosiły się tylko dwie zawodniczki. Przyznam, że lubię oglądać układy taneczne, to ciesząca oko dynamiczna oprawa, która jest bardzo ciekawą odskocznią od trochę statycznej kulturystyki. Tę kategorię wygrała Ewelina Barej, na drugim miejscu uplasowała się Dorota Galińska. W fitnessie gimnastycznym mężczyzn było jeszcze gorzej jeżeli chodzi o obsadę, jedynym pretendentem do pierwszego miejsca był występujący solo Artur Rećko. Oczywiście wynik tej rywalizacji był formalnością. Tu samo narzuca się pytanie: gdzie się podziały fitnesski i fitnessowcy gimnastyczni?

W kulturystyce kobiet również nie było lepiej, w szranki stanęła tylko trójka zawodniczek. Pierwsze miejsce bezapelacyjnie przypadło Agnieszce Ryk, srebrny medal dla Joanny Krupy, a trzecie miejsce dla młodziutkiej debiutantki Anety Łukasik z PACO Lublin.

Dopiero dla kategorii Fitness Sylwetkowy Kobiet można było obejrzeć pełna obsadę finału czyli pięć kobiet prezentujących swe wdzięki. Tę kategorię wygrała Katarzyna Kozakiewicz, która przez ostatni okres czasu wysmukliła swoja sylwetkę i zdecydowanie stwierdzam, że wolę oglądać panią Kasię właśnie w tym wydaniu. Drugie miejsce przypadło dla Patrycji Kozyry z PACO Lublin, trzecią lokatę zajęła Edyta Bosak.

W kulturystyce klasycznej mężczyzn najwyższy laur przypadł Tomaszowi Pietrasowi. Tomek postanowił poeksperymentować i chwilowo przebranżowić się z fitnessu gimnastycznego i spróbować swoich sił w tej kategorii. Była to trafiona decyzja, gdyż i tu tez nie było na niego mocnych. Tomek zdecydowanie zdeklasował swoich rywali, dalsze miejsca na „pudle” przypadły Michałowi Krajewskiemu i Jerzemu Pisulskiemu.

W kategorii kulturystyki niepełnosprawnych mężczyzn wystartowało dwóch zawodników: Czesław Korczak oraz Mariusz Kupczak. Sportowcy ci udowadniają, że kalectwo nie jest dla nich barierą do uprawiania żelaznego sportu. Bardzo entuzjastycznie zostali przyjęci przez publiczność, szczególnie pan Czesław, imponuje mi zaangażowanie oraz podejście do rywalizacji tego zawodnika: „że miejsce nie ważne, ważny udział”. Brawo! Królem tej kategorii został Mariusz Kupczak, pan Czesław zajął drugie miejsce.

Pewne niedociągnięcia kadrowe z wcześniejszych kategorii zrekompensowała kulturystyka mężczyzn- w pełni obsadzona, ze sportową rywalizacją na najwyższym poziomie. Do ścisłego finału zakwalifikowali się: Kamil Majek, Jakub Potocki, Robert Piotrkowicz, Arkadiusz Szyderski i Radosław Słodkiewicz. Pewnym zaskoczeniem może być brak zakwalifikowania się do finału Andrzeja Maszewskiego, ale wymieniając konkurentów pana Andrzeja należy przyznać, że nie przegrał z byle kim. Z resztą każdy branżowiec wie, że Puchar Polski jest tylko sprawdzianem przed Mistrzostwami Świata, które odbędą się za dwa tygodnie w Ostrawie. I to właśnie te zawody każdy z naszych zawodników traktuje priorytetowo. Najwyższy laur w tej kategorii zgarnął Radosław Słodkiewicz. „Słodkowi” ponad roczna przerwa w startach wyszła tylko na dobre. Odpuścił kilka startów na krajowym podwórku i nic w tym dziwnego, bo u nas co miał zdobyć, to już zdobył. Zrozumiałe jest, że Radek mierzy wyżej, Mistrzostwa Świata będą ku temu doskonała okazją. Drugi w tej kategorii był Robert Piotrkowicz–obrońca trofeum z ubiegłego roku, a trzecie miejsce przypadło Kamilowi Majkowi-„wielkiemu-małemu kulturyście”. Bardzo cieszy fakt, że sędziowie oceniają zawodników nie tylko pod kątem masy mięśniowej, ale również i pod kątem proporcji, które Kamil ma świetne, dzięki czemu może z powodzeniem rywalizować z zawodnikami z wyższych kategorii. Kolejne lokaty zajęli Arek Szyderski, stawkę zamknął Kuba Potocki z PACO Lublin. Należy wspomnieć o pewnym novum na imprezie, Vice-Prezes PZKiTS Andrzej Michalak przeprowadzał krótkie rozmowy z zawodniczkami i zawodnikami, przybliżając sylwetki zawodników, ich sukcesy oraz plany na najbliższą przyszłość. Fajna sprawa, mam nadzieje, że od tej pory będzie to kanonem na każdych zawodach kulturystycznych.

Na koniec tradycyjnie odbyły się eliminację do Mistrzostw Świata. Trener kadry Bogdan Szczotka zdecydował, że Polskę reprezentować będą: Michał Krajewski, Tomasz Pietras, Jerzy Pisulski w kulturystyce klasycznej oraz Kamil Majek, Andrzej Maszewski, Grzegorz Ozga, Robert Piotrkowicz, Jakub Potocki, Radosław Słodkiewicz i Arkadiusz Szyderski w kulturystyce. Oceniając wysoką formę naszych zawodników można się spodziewać, że z czeskiej Ostrawy nasi zawodnicy przywiozą grad medali! Czego im oczywiście życzymy!

Podsumowując, pomimo paru minusów organizacyjnych Puchar Polski można zaliczyć do udanych, szczególnie ze względu na sukcesy podopiecznych z PACO Lublin. Należy wspomnieć, że oprócz sukcesów indywidualnych, drużynowo w Mistrzostwach Polski Juniorów i Weteranów w Kulturystyce i Fitness PACO zdobyło III miejsce, a w Międzynarodowym Pucharze Polski II miejsce.

W imieniu naszej ekipy pozdrawiam i dziękuje zabrzańskiemu klubowi OLIMP za trud włożony w organizację imprezy! Swoim towarzyszom z PACO: Prezesowi PACO, Andrzejowi Stachurze, Mariuszowi Stachurze oraz Luizie Szareckiej również dziękuje za miłe towarzystwo podczas trwania zawodów i podróży.

Podczas drogi powrotnej z Zabrza zaczęliśmy zastanawiać się i rozważać ewentualne wybranie się naszej PACO-paczki do czeskiej Ostrawy na Mistrzostwa Świata by kibicować i trzymać kciuki za „Naszych”. Czy nam się to uda? Czas pokaże. Jeżeli tak, to możecie być pewni, że i z tego wydarzenia popełnię relację na tej stronie.

To by było na tyle.

Maciej Nastaj.

Na obszerną fotorelację z imprezy zapraszamy Państwa do galerii.
.

Zaloguj się, by móc komentować

Nasz Sklep on-line



 









Partnerzy





Zadanie w zakresie szkolenia sportowego realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin























 















OFERTA WYNAJMU

Gościmy

Odwiedza nas 483 gości oraz 0 użytkowników.

Dawne Kino

Paco Zana 72

Spot PACO

Spot sklepu PACO

Kluby Sportowe PACO